Data publikacji: 6.01.2016
Masz turbo diesla -koniecznie przeczytaj '''Jak jeździć aby nie zajeździc ? "

  czyli krótki poradnik dla posiadających turbodiesle i inne auta  z turbiną.

Coraz więcej nowoczesnych samochodów osobowych wyposażonych jest w silniki turbodoładowane szczególnie dotyczy to silników Diesla.
Prawie 90% produkowanych obecnie diesli wyposażonych jest w turbosprężarkę. W starszych modelach była to turbosprężarka o tzw. stałej geometrii, a od końca lat dziewięćdziesiątych zostały one zastąpione turbosprężarkami o zmiennej geometrii.
W zasadzie od tego momentu zaczęły się problemy z ich trwałością.Turbosprężarka o zmiennej geometrii ma znacznie lepsze parametry, ale wymaga większej dbałości  i zupełnie innych zasad eksploatacji.
Salony i firmy sprzedające samochody niechętnie o tym mówią obawiając się spadku sprzedaży.
Dlatego też powstała swoista zmowa milczenia na ten temat.
Sprzedawcy wmawiają klientom, że ich samochód jest praktycznie bezobsługowy i poza wlewaniem paliwa i raz na kilkadziesiąt tysięcy wymianę oleju nic nie trzeba robić.
Tylko wsiadać i jechać.
Niestety nie jest to prawda i mimo agresywnej reklamy  prawa fizyki od czasu, kiedy Newtonowi spadło jabłko na głowę nic się nie zmieniły.
Postaram się w paru  zdaniach określić kilka  zasad użytkowania nowoczesnych turbo diesli.

ZASADA  NR 1     Delikatnie po uruchomieniu .
 Po  uruchomieniu i ruszeniu  nie wolno  poddawać silnika dużym obciążeniom, należy przez pierwsze kilkaset metrów jechać spokojnie nie przekraczając 3000 Obr i nie naciskać  gazu więcej niż do 1/3. Dotyczy to szczególnie okresu zimowego, ale nawet w lecie, kiedy samochód stał dłużej niż kilkanaście minut należy przestrzegać tej zasady.

ZASADA NR 2  Silnik musi się nagrzać .
Pełne obciążenia silnika możliwe są dopiero po osiągnięciu temperatury normalnej pracy, czyli ok. 90  °C i dodatkowo po upływie jeszcze kilku minut, aby wzrosła temperatura oleju, która na ogół nie jest wyświetlana na desce rozdzielczej  i nie znamy jej wartości .

ZASADA NR 3
Turbosprężarka musi się nagrzać .
  Nagrzanie silnika nie jest jednoznaczne z nagrzaniem się turbosprężarki !!!.
Wyobraźmy sobie, że kierowca włączy silnik i zostawi go na biegu jałowym przez 10 minut. Temperatura płynu i oleju jest już prawidłowa, ale turbina jest praktycznie zimna. Pełne obciążenie takiego silnika doprowadza do natychmiastowego uszkodzenia turbiny.
Aby zrozumieć, dlaczego tak się dzieje wystarczy znać  budowę i ogólną  zasadę działania turbin o zmiennej geometrii.
Łopatki sterujące przepływem spalin znajdują się w żeliwnej obudowie, od której dzieli je bardzo mała odległość wystarczająca do ich swobodnego  ruchu tylko wtedy, kiedy łopatki i obudowa mają taka samą temperaturę.
W sytuacji, kiedy kierowca zaraz po uruchomieniu silnika da tzw. pełny gaz, gorące spaliny opływające łopatki natychmiast podniosą ich temperaturę, co spowoduje zwiększenie ich objętości i skasowanie luzu pomiędzy nimi a obudową turbiny.
Dzieje się tak, dlatego że masa łopatek jest kilkaset razy mniejsza od masy obudowy i nagrzewają się one wielokrotnie szybciej niż obudowa.
Ponieważ na pełnym gazie sterownik stara się ustawić maksymalne ciśnienie doładowania to zablokowanie łopatek w tym położeniu uniemożliwia ograniczenie ciśnienia, które narasta do tak dużej wartości, że może nastąpić uszkodzenie wirnika turbiny, rozerwanie przewodów układu dolotowego lub przejście samochodu w tzw. tryb awaryjny i gwałtowna utrata mocy, co nie jest przyjemne szczególnie podczas wyprzedzania.
Na wykresie powyżej widać, że ciśnienie w turbinie zimnej z zablokowanymi łopatkami może dojść do wartości 3100 hPa, zamiast prawidłowych 2250 hPa (turbina nagrzana ). 

ZASADA 4 Nie gasić zanim nie ostygnie
Turbosprężarka  podczas pracy osiąga  temperaturę ok. 800 C , a wirnik obraca się z prędkościami rzędu 200 000 obr./min.
Podczas jazdy turbosprężarka  chłodzona i smarowana jest olejem, a opływ powietrza  poprawia dodatkowo jej warunki pracy.
Wyobraźmy sobie, że pędzimy naszym pięknym autkiem po licznych polskich autostradach i nagle żona czy inna osoba towarzysząca krzyczy, zatrzymaj się na tej stacji muszę się napić kawy.
Posłuszny kierowca natychmiast hamuje zjeżdża na stacje  gasi silnik i pędzi ugasić pragnienie. Po powrocie na autostradę okazuje się, że auto coś nie ciągnie trochę dymi coś się chyba zepsuło. Dlaczego tak nie powinno się robić ?
Zgaszenie silnika spowodowało natychmiastowy spadek ciśnienia oleju, czyli brak smarowania w łożysku jeszcze obracającego się siłą bezwładności wirnika turbosprężarki, co po kilkakrotnym powtórzeniu takiego zabiegu musi doprowadzić do zniszczenia łożyska.
Zatrzymanie i zgaszenie silnika to równocześnie brak, opływu powietrza i ustanie chłodzenia od przepływającego oleju, co powoduje, że  następuje chwilowy wzrost temperatury i przegrzanie turbosprężarki.
Aby tego uniknąć wystarczy po szybkiej jedzie nie gasić silnika przez 1 do 2 minut , podczas spokojnej jazdy miejskiej można ten okres skrócić do ok. 10-15 sek., czyli tyle ile potrzeba, aby zaciągnąć ręczny wrzucić na luz i rozpiąć pasy.

ZASADA 5 Nie wierz  we wszystko co pisze i mówi producent samochodu !!!
Producenci samochodów   podając prędkość maksymalną samochodu zapominają dodać, że jest to prędkość chwilowa i próba jazdy z taką prędkością przez dłuższy okres czasu musi się skończyć uszkodzeniem silnika. Jak długo można jechać z maksymalną prędkością ? Dobre pytanie , według mnie kilka kilometrów  w lecie powinno już  wystarczyć, aby wystąpiły objawy przegrzania silnika. Warto dodać, że nie chodzi o temperaturę płynu chłodniczego, która może być cały czas w normie.
Przyjmuje się, że prędkość trwała, czyli taka, z którą samochód może jechać  cały czas bez obaw zniszczenia wynosi ok. 15-20% mniej niż prędkość maksymalna podawana przez producenta.
Czyli jeżeli producent podaje, że prędkość maksymalna wynosi 200 km/h to bezpiecznie można jechać ok. 160-170 km/h.

ZASADA 6 Dbaj o auto swoje .
Chodzi głównie o stosowanie dobrych olei i okresowa ich wymiana, co 10-15 tys. km szczególnie, gdy samochód użytkowany jest głównie w cyklu miejskim. Równocześnie należy zmieniać filtr powietrza   i poprosić mechanika, aby zwrócił uwagę na ew. nieszczelności układu dolotowego i wycieki oleju .

Przy pierwszym czytaniu takiego tekstu wydaje się, że stosowanie do tych zaleceń jest niezwykle trudne i uciążliwe , ale ręczę, że tak nie jest.
Jeżeli będziemy je realizować jazda będzie przyjemna, a samochód odwdzięczy się bezawaryjną eksploatacja przez wiele lat.

Tekst ten dedykowany jest głównie do właścicieli nowych turbodiesli, ale na pewno nie zaszkodzi, aby te reguły stosować podczas eksploatacji wszystkich typów samochodów .
Inż. Andrzej Godula


Autor: inż. Andrzej Godula

« Wróć do listy tematów
Do góry
strona główna | firma | akademia tuningu | klienci o nas | galeria | współpraca | praca | kontakt | linki | chiptuning | tuning mechaniczny | tuning ekstremalny | instalacje gazowe | serwis |
Kopiowanie materiałów tylko za zgodą firmy Godula
Wykonanie strony: Website